„Zdradzi cię ten, kto się tobą zachwyca”. Dlaczego tak bywa. Trzy przyczyny

Zdradzi lub zostawi nas właśnie ten człowiek, który na dzień dobry, od razu zaczyna wykazywać swój nieumiarkowany zachwyt naszą osobą. Obsypuje nas pochwałami i śpiewa dytyramby. Na wszelkie sposoby okazuje swój zachwyt, swój podziw. A potem, po upływie niezbyt długiego czasu, staje się obojętny w stosunku do nas, bez przyczyny. Chociaż, on przyczynę zawsze znajduje, oczywiście. Tyle że dla nas zobojętnienie jest zawsze nagłe. A w ślad za zobojętnieniem często następuje odstępstwo lub nawet zdrada. Człowiek odchodzi. Czasem, dołącza do wrogów. A przecież jakże nas wychwalał, jak podziwiał, jak szczodrze wyrażał miłość i przyjaźń…

Są trzy przyczyny takiego zachowania. Pierwsza jest prosta; zachwyt był obłudny i fałszywy. Człowiek po prostu czegoś od nas potrzebował. Ogrzać się w promieniach naszej sławy, wykorzystać nasze możliwości, dostać pieniądze, albo nieodpłatną usługę… Dlatego też obsypywał nas pochwałami, żeby dostać to, co się chce i zdobyć zaufanie.

Pochlebstwo oddziałuje na podświadomość, za pomocą pochlebstwa można uzyskać wiele. Dlatego też człowiek schlebiał nam z całych sił. A my wcale nie byliśmy mu potrzebni. Potem będzie chciał pozbyć się nas, żeby nie przypominać sobie o długach. I żeby zemścić się za wymuszone zachwyty, za własne schlebianie…

Drugą przyczyną jest to, że człowiek nas po prostu wymyślił. Tak jak poetka Cwietajewa wymyślała sobie ludzi, jak sama pisała. Przypisywała im te cechy, których nie było, wymyślała za kogoś jego uczucia i życzenia. Pewnego razu rozczarowała się  jednym młodym poetą, który umierał na gruźlicę i pisał smutne wiersze. Na początku nazywała go swoim ukochanym synem i kurtkę mu dała w prezencie. A potem się obraziła, że nie spełnia jej oczekiwań. I kurtkę zabrała ciężko choremu… To dlatego, że pełni zachwytu ludzie są bardzo okrutni. Kochają nie nas, lecz własną fantazję, swój zmyślony ideał. Po czasie rozumieją, że człowiek nie jest ideałem, który sobie wymyślili. I mszczą się za to, zrywając kontakty, lub nawet zdradzając. Im większe zachwyty, tym bardziej bolesne zerwanie stosunków.

Nadmierny zachwyt – to ukryta zawiść, oto jest trzecia przyczyna. Zawistnik próbuje sam siebie oszukać, wyrażając bardzo pozytywne uczucia. Chwali i podziwia, ale w głębi duszy rozumie, że nigdy nie zdoła otrzymać to co my mamy. Młodość, urodę, pieniądze, osiągnięcia, miłość, słowem to, co darzy zachwytem, to, co wywołuje jego zawiść. A zawiść niewątpliwie prowadzi do zdrady i złowrogości.

Dlatego też do nadmiernych zachwytów należy się odnosić sceptycznie. Poobserwować. Nie liczyć zbytnio na długą miłość i wierność takiego człowieka. W lepszym wypadku zostanie on rozczarowany i pójdzie się zachwycać kim innym. I zabierze kurtkę. W gorszym – zdradzi nas przy pierwszej możliwości, żeby zemścić się za swoje rozczarowanie…

Anna Kirjanowa
zen.yandex.ru/media/anna_kiryanova

Tłumaczenie: Tatiana Jankowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *