Czasami to nie o was chodzi

Czasami zupełnie nie chodzi o was.

W jednej z chłopskich rodzin obrazem Rembrandta przykrywano beczkę z kapustą. Taka oto przydatna rzecz znalazła użytek w gospodarstwie domowym.

A stare książki z przepięknymi grawiurami podczas rewolucji były wykorzystywane do robienia skrętów. Żołnierze narzekali, że bibuła jest za gruba. Do niczego bibuła.

Tak samo bywa i z ludźmi. Wartościowy, ciekawy, wspaniały człowiek zostaje sam. Wykonuje ciężką, monotonną pracę. Obcuje z ludźmi, którzy go nie rozumieją, a nawet uważają za dziwaka i niewygodnego w relacjach.

Rzeczywiście, kryształowym wazonem ciężko wbija się gwoździe. Picie herbaty z wazonu też nie jest wygodne.

Rzecz jednak nie w wazonie, nie w książce i nie w obrazie – być może was zwyczajnie nie cenią. Nie mogą, nie potrafią docenić i nawet nie próbują. Dlatego nie ma się z kim przyjaźnić, prowadzić serdeczne rozmowy i nie ma kogo kochać. I nie ma komu kochać, miłość przecież nie jest możliwa bez rozumienia.

Samotność duchowa jest najgorszym rodzajem samotności. Wówczas trzeba nie siebie zmieniać, jak często się doradza, lecz zmieniać otoczenie. Szukać tych, którzy znają się na malarstwie. Tych, którzy wiedzą kim jest Rembrandt i nie drą książki na skręty.

Czasami bywa, że przyczyna samotności wcale nie tkwi w samym człowieku. Wówczas należy pamiętać, że swoboda woli istnieje. Jest wybór. Jesteśmy żywymi ludźmi w odróżnieniu od obrazów i książek. Możemy zacząć poszukiwać swoich. Tych, którzy docenią i zrozumieją.

I ten niegdyś niepotrzebny, niechciany człowiek stanie się szczęśliwym i zostanie otoczony miłością i uwagą. Tak często bywa. Na wyblakłym płótnie pojawią się cudne zarysy prawdziwej twarzy i duszy – ku radości wszystkich. Najważniejsze – odnaleźć swojego człowieka. Swoich.

Anna Kirjanowa
facebook.com/anna_kiryanova

Tłumaczenie: Tatiana Jankowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *