Nie należy się wtrącać!

Tak się mówi. Czasami rzeczywiście tak jest. Wtrącaniem się można wszystko popsuć, wziąć na siebie odpowiedzialność, zupełnie niepotrzebnie. Jednak czasami wtrącanie się ratuje życie. Podzielę się doświadczeniem doktora Bernarda Lowna, kardiologa, posiadacza nagrody Nobla, który przeżył prawie sto lat o zdrowych zmysłach – ma obecnie 97 lat. Lown leczył „sercowców”. Dokonywał operacji, stosował terapię, podtrzymywał dobrym słowem. Miał do tego wyjątkową zdolność, wielki talent, by podtrzymywać pacjentów na duchu. Ale to, co on robił, łamie wszystkie zasady współczesnej medycyny.

Doktor leczył jednego Hindusa po zawale serca. Chory był w ciężkim stanie. Serce mu „pękło” z powodu obelgi szwagra, męża siostry. Ten oto szwagier oczernił pacjenta w oczach całej rodziny, nie zważając na to, że wcześniej w pełni wykorzystywał  jego pomoc. Do takiego stopnia oczernił, że rodzona matka pacjenta pozbawiła go spadku i zerwała z nim wszelkie stosunki. Doktor dowiedział się o tym, gdyż miał w zwyczaju pytać pacjentów o sprawach życiowych. Kiedy się o tym dowiedział, sam przeżył stres: też zalała go krew, doznał wstrząsu. Po czym usiadł i napisał list do matki tego człowieka. Wytłumaczył matce, że życie syna jest w jej rękach. Syn może umrzeć, jeśli tak będzie się go traktować. Zachorował z powodu straszliwej obelgi i pani wyczynu, napisał. Proszę to przemyśleć i ratować syna!

Tak uczynił doktor i dał też inne pożyteczne rady. Uratował Hindusa przed śmiercią, gdyż matka naprawiła swój błąd i pogodziła się z synem. Chory wyzdrowiał.

Był też inny przypadek, kiedy doktor się dowiedział, że zięć znęca się nad starszym człowiekiem. Starszy człowiek zapisał firmę na zięcia i wprowadził się do jego domu. Zięć czynił staruszkowi uwagi, a potem zaczął ganić go za to, że chodzi w swoim pokoju po nocach. Tupie i zakłóca sen. Staruszek cierpiał na bezsenność. Od tamtej pory starszy człowiek całe nocy spędzał siedząc skulony w fotelu, bał się poruszyć! Oczywiście, że zabolało go serce… Doktor zmusił córkę staruszka do zmiany sytuacji i kupna domu dla starszego człowieka. Ci ludzie, bowiem zabrali sobie pieniądze i firmę przywłaszczyli też…

To zaledwie dwa przypadki w praktyce lekarza, który nie ma obowiązku i nie powinien był się wtrącać. Jego zadaniem jest leczenie pacjentów. On jednak pisał listy i przeprowadzał rozmowy, wstawiał się i nawet wywierał presję… Wtrącał się, a tym samym ratował.

Błogosławieni niech będą ci, którzy w taki oto sposób się wtrącają. Ci, którzy wstawiają się i walczą o życie innych. Każdy chciałby trafić do takiego lekarza i mieć kontakt z takim człowiekiem, zdolnym do tego, by zareagować i obronić…

W dzisiejszych czasach, jednak, uczy się nie wtrącać. Każdy powinien sam rozwiązywać swoje problemy, mówią. Tyle że nie zawsze człowiek ma wystarczająco sił i wiedzy, żeby rozwiązać problem i obronić się samemu.

Wtedy właśnie z pomocą przychodzą ludzie, którzy łamią reguły. Wtrącają się. Ratują niewinnych…

Anna Kirjanowa
Facebook – Анна Валентиновна Кирьянова

Tłumaczenie: Tatiana Jankowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *